Nie będę ukrywała, że jestem ogromną fanką placuszków przeróżnej maści, a zwłaszcza tych na słodko. Z resztą nie tylko ja;) Tradycyjne naleśniki troszkę się nam przejadły, to raz, dwa, że przygotowuję rodzinę do kolejnej rewolucji jaką jest eliminacja glutenu z diety, a przynajmniej jego ograniczenie do minimum (hmmm pytanie tylko co to jest to minimum...).
O diecie bezglutenowej myślę już od dobrych kilku miesięcy, ale wciąż nie mogę się za to wziąć. Nie mniej jednak nie przeszkadza mi to w poszukiwaniu nowych smaków. A na placki z mąki kokosowej ochotę miałam od dawna:)
Problem z nimi był taki, że część przepisów znalezionych w sieci nie nadaje się do jedzenia. Postanowiłam pokombinować i stworzyłam własne placuszki z mąki kokosowej:) Wyszły całkiem przyzwoicie, choć niewykluczone, że przepis ulegnie drobnym modyfikacjom:)

