Hania mówi

W ramach oderwania myśli od ciąży, porodu, wyprawki i całej reszty spraw powiązanych odgrzebałam notes z Hankowymi złotyi myślami. Rozgadała się i to jak. A to co mówi czasem mnie przeraża ;)


W lipcu odwiedzili nas rodzice Ślubnego i oczywiście nie zostali oszczędzeni przez wnuczkę... Podczas wieczornego maglowania przez dziadków, z kim ma zamiar spać, czy z rodzicami, czy z dziadkami, a może tylko z babcią, a może tylko z dziadkiem, Hania nie wytrzymała... 

Dosyć już tych pytań! Po czym zawinęła się i wyszła z pokoju...

*

 Najbardziej zaś chyba "oberwało" się babci...

Siedzimy przy stole - Hania, teściowa i ja. My z teściową przy kawie, Hania przy soku. Nagle, jak zwykle gdy moją pierworodną dotyka jakieś nieszczęście, daje się słyszeć przeciągłe (i doprowadzające do szału) jęczenie, które dopiero po chwili przechodzi w wyartykułowane i skierowane do babci:

Klaaaaapeeeeeeeek! - W domyśle :Spadł klapek, trzeba założyć, bo przecież siedzi na swoim wysokim krześle...

Ja: Haniu, ale babcia nie jest Twoją służącą. Jeśli chcesz, żeby babcia Tobie pomogła, to wystarczy poprosić.

Hania: Proszę służąco, załóż mi klapek...

Mina babci bezcenna... Moja chyba jeszcze bardziej...

*

Po zrobieniu siusiu na nocnik, moje dziecko z nieukrywaną radością oznajmia:

Jestem wdzięczna, zrobiłam siku! Czy Ty też jesteś wdzięczna?

*

Któregoś razu między kredensem a ścianą dostrzega kocią piłkę.

O! Moja piła! Daj mi, daj mi! .... O! Dajmiłaś!


Jest też mistrzem w przedrzeźnianiu naszych angielskich sąsiadów...
Głos zza płotu: George! Come on George! kierowane do kota, o ile się nie mylę.
Hania przez następnych kilkanaście minut: "George, come on George".
 *

Jednak hitem ostatnich dni są Hankowe rozważania anatomiczne...
O! Mam tu cipkę - wygłasza podczas kąpieli - i tata ma cipkę i mama też ma cipkę.
Ja: Haniu tatuś nie ma cipki, tatuś ma penisa. Tylko dziewczyny mają cipki.
Hania po chwili namysłu: Tatuś ma dużą cipkę...


Kurtyna....
Dobranoc...
 
 

4 komentarze:

  1. no to się uśmiałam z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe:) u nas jest odwrotnie- Kuba ma jaja, tata ma jaja i mama też ma jaja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaale dawno nie rozmawiałyśmy!!! Karygodne!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz nie będący obelgą dla mnie i moich czytelników jest mile widziany. Zostaw po sobie dobre wspomnienie:)

Dziękuję:)

AddThis